JĘZYKOZNAWSTWO nr 2(27)/2026

ISSN 2391-5137


https://doi.org/10.25312/j.10823


Jan Miodek https://orcid.org/0000-0002-1545-8319 Uniwersytet Wrocławski

e-mail: janfranciszektgw@o2.pl


Między wspomnieniobaśnią a życio-śmiercią. O polskich złożeniach rzeczownikowych

Between “memory-fairytale” and “life-death”: On compound nouns in Polish


Streszczenie

Artykuł stanowi językoznawczą refleksję nad mechanizmami słowotwórczymi współczesnej polszczyzny na przykładzie form użytych w opowiadaniu Stanisława Czernika Gryzikamień oraz w opracowaniu Wiesława Przybyły. Autor analizuje budowę i funkcjonowanie złożeń rzeczownikowych, zwłaszcza formacji opartych na modelu czasownik + rzeczownik oraz zestawień typu rzeczownik + rzeczownik. Omawia ich nacecho- wanie stylistyczne, produktywność oraz miejsce w tradycji języka polskiego, przywołując liczne przykłady historyczne i współczesne.

Szczególną uwagę poświęca wyrazom o charakterze okazjonalnym, takim jak „wspomnieniobaśń” czy „ży- cio-śmierć”, ukazując ich ekspresywność i motywację semantyczną. Rozważania osadzone są w kontekście normatywnym i historycznojęzykowym, z odwołaniem do stanowisk polskich językoznawców oraz zapisów słownikowych. Tekst ma charakter interpretacyjno-przeglądowy i popularyzuje wiedzę o polskich modelach słowotwórczych oraz ich funkcjonowaniu w kulturze języka.

Słowa kluczowe: słowotwórstwo polskie, złożenia wyrazowe, językoznawstwo polskie, neologizmy, kultura języka


Abstract

This article offers a linguistic reflection on word-formation mechanisms in contemporary Polish based on forms used in Stanisław Czernik’s story Gryzikamień and in Wiesław Przybyła’s study devoted to the writer. The author analyses the structure and functioning of compound nouns, especially formations built according to the verb + noun pattern as well as noun + noun combinations. Their stylistic markedness, productivity, and position within the tradition of the Polish language are discussed through numerous historical and contemporary examples.


Particular attention is devoted to occasional formations such as wspomnieniobaśń (“memory-fairytale”) and życio-śmierć (“life-death”), whose semantic motivation and expressive potential are examined. The discussion is situated within a normative and historical-linguistic context, with references to Polish linguists’ views and dictionary conventions. The text has an interpretative and review-oriented character and contributes to the popularization of knowledge about Polish word-formation models and their role in language culture.

Keywords: Polish word formation, compound words, Polish linguistics, neologisms, language culture


W napisanej językiem wyjątkowej urody książce Wiesława Przybyły pt. Stanisław Czer- nik. Człowiek i pisarz, opublikowanej w roku 2009 w wielkopolskim Ostrzeszowie, gdzie Czernik był nauczycielem i wydawał w latach 1935–1939 literackie czasopismo „Okolica Poetów”, znalazłem zdania: „Więcej uwagi poświęcić wypada opowiadaniu Gryzikamień, nazwanemu przez narratora wspomnieniobaśnią”, „Kim jest człowiek w stanie życio-

-śmierci?”, „Można w nim dostrzec jaśniejszą logikę życio-śmierci”, „Próbował dociec tajemnicy życio-śmierci”.

Według jakiego modelu słowotwórczego zostało zbudowane nazwisko bohatera opo- wiadania Czernika – kowala Gryzikamienia? Brzmieniowo najbliżej mu do gryzipiór- ka – potocznie i lekceważąco tym rzeczownikiem określanego „urzędnika niższej rangi, szeregowego pracownika biurowego”, a także „literata – zwykle kiepskiego, nieudolnego”. Wniknięcie w strukturę Gryzikamienia powinno jednak uruchomić jakże produktywny w polszczyźnie typ morfologiczny formacji złożonych z pierwszego członu czasowniko- wego i drugiego elementu – rzeczownika w mianowniku: Gryzikamień – tak jak wydrwi- grosz, burczymucha, liczykrupa, woziwoda, paliwoda, mąciwoda, pędziwiatr, moczymorda, moczygęba, dzierżymorda, zawalidroga, drapichrust, łamistrajk, świszczypała, waligóra, wyrwidąb, wyrwiząb, łapiduch, włóczykij, śmierdzirobótka, wonichlebiczek.

Oprócz uznawanego przez współczesne słowniki za wyraz przestarzały woziwody –

„osoby rozwożącej wodę po mieście, dostarczającej ją do domów” – którego żywot w powszechnej świadomości językowej z pewnością utrwalił bardzo popularny w czasach mojego dzieciństwa przebój wyśpiewywany przez Jerzego Michotka, wszystkie przyto- czone rzeczowniki odznaczają się znacznym stopniem natężenia emocjonalnego. Taki ich status stylistyczny dotyczy zarówno prawie nieobecnych już w obiegu komunikacyj- nym burczymuchy („człowieka gderliwego, ciągle z czegoś niezadowolonego; zrzędy, marudy”; kojarzonego raczej już tylko z wierszem Marii Konopnickiej Stefek Burczy- mucha z roku 1895) oraz paliwody („człowieka lekkomyślnego, nieodpowiedzialnego, niepoważnego”, „człowieka nerwowego, gwałtownego, porywczego, popędliwego”), jak i pozostałych form, takich jak wydrwigrosz („osoba wyłudzająca od kogoś pieniądze”), liczykrupa („człowiek bardzo skąpy; dusigrosz, skąpiec, sknera”), mąciwoda („ktoś, kto sieje zamęt, mąci, wichrzy, podżega; wichrzyciel, mąciciel”), pędziwiatr („człowiek będący ciągle w ruchu, niestateczny, niestały, często postępujący bez zastanowienia”), moczymorda tudzież moczygęba („ktoś, kto lubi i często pije alkohol; opój, ochlapus, pijus”), dzierżymorda („człowiek tyranizujący podwładnych, zachowujący się w sto- sunku do nich despotycznie”), zawalidroga („ktoś, kto jest dla innych przeszkodą, jest


uciążliwy”), drapichrust („osoba młoda, zwykle chłopiec, skory do robienia psot; gałgan, hultaj”), łamistrajk („ktoś, kto pracuje w czasie strajku wbrew uchwałom strajkujących”), świszczypała („ktoś lekkomyślny, nieodpowiedzialny; szaławiła, lekkoduch”), waligóra („baśniowy olbrzym, mogący unieść lub przewrócić górę”), wyrwidąb („człowiek od- znaczający się wielką, nadludzką siłą”), wyrwiząb („dentysta”), łapiduch („sanitariusz, pielęgniarz lub lekarz”, „człowiek związany z pochówkami”), włóczykij („włóczęga”), a także znani na Górnym Śląsku śmierdzirobótka („leń, próżniak, człowiek nieskory do pracy”) i wonichlebiczek („lizus”).

Wyrazy zbudowane według tego wzoru morfologicznego funkcjonują również jako nazwiska. Najpopularniejszy jest Waligóra, ale znam także ludzi o nazwiskach Moczy- gęba, Paliwoda, Trzepiżur (też w postaci Trzepizur – z mazurzącą wymową „ż” jak „z”), Tłuczykąt, Kręciproch, Płaszczymąka, Trzęsimiech, Stawinoga, Parzyjagła.

Mamy i Kabaret pod Wyrwigroszem od nazwy krakowskiego lokalu Wyrwigrosz, w któ- rego piwnicy grupa ta występowała, a z kolei polską kalką niemieckiego rzeczownika Ruebezahl, oznaczającego karkonoskiego ducha gór, jest Liczyrzepa.

Przejdźmy do wspomnieniobaśni i życio-śmierci, zacytowanych na początku niniej- szego szkicu, zwłaszcza że każdy użytkownik polszczyzny musi się przy tych formach zatrzymać, mieszczą się one bowiem w szeregu morfologicznym takich tworów, jak chłoporobotnik, klasopracownia, garażoparking, tchórzofretka, orłosęp, gadoptak, a te ciągle uznawane są za kontrowersyjne z punktu widzenia poprawności gramatycznej.

Odbiciem tych kontrowersji są zapisy w Wielkim słowniku ortograficznym PWN z zasadami pisowni i interpunkcji pod red. prof. Edwarda Polańskiego (2010): oto przy haśle chłoporobotnik znajdujemy wariant chłop-robotnik (na s. 110), a przy haśle klasopracownia – klasa-pracownia (na s. 364). Jeszcze w roku 1968 prof. Witold Doro- szewski pisał: „Wyraz chłoporobotnik jest nieudany, brzmi niepoważnie i przypomina damsko-męskiego fryzjera. Kogoś, kto jednocześnie jest ojcem i mężem, nie nazwiemy ojcomężem, ani porucznika, który poza służbą uprawia sport wędkarski – poruczniko- wędkarzem. Rzeczowniki złożone tego typu stosujemy w takich wypadkach, gdy chodzi o jakąś biologiczną symbiozę dwóch istot (tchórzofretka, orłosęp i gadoptak mają tylko takie zapisy w przywołanym Wielkim słowniku… – dopowiedzmy) albo o roślinę będącą wynikiem skrzyżowania dwóch różnych roślin (jak na przykład grabodąb rosnący w parku szczecińskim), ale nie wtedy, gdy mówimy o tych samych osobach jako wykonawcach różnych funkcji. Chłop będący jednocześnie robotnikiem jest po prostu chłopem-robotni- kiem. Można napisać to określenie z łącznikiem (kreską), ale nie ma potrzeby tworzenia specjalnego wyrazu złożonego” (Doroszewski, 1968: 358–359).

Mimo tych zastrzeżeń połączenia tego typu pojawiają się okazjonalnie! Wyjątkowa jest bowiem jednoczesność, współwystępowanie takich czy innych przedmiotów, zjawisk. Z reguły więc wspomnienie jest wspomnieniem, a baśń baśnią. Gdy czasem stają się gatunkową jednością, pisarz Czernik tworzy złożony wyraz wspomnieniobaśń, tak jak autor monografii o nim zdecydował się na życio-śmierć (z kreską w środku) na określenie czegoś, co jest zarazem życiem i śmiercią czy może stanem przejściowym między nimi.


Mimo postępującej globalizacji na ogół jednak Polak żeni się z Polką, Czech z Cze- szką, a Szwed ze Szwedką. Gdy ze zdarzających się nieporównanie rzadziej małżeństw mieszanych rodzi się dziecko, Polak spontanicznie określi je mianem Polako-Czecha, Polako-Czeszki, Czecho-Polaka, Czecho-Polki czy Polako-Szweda, Polako-Szwedki, Szwedo-Polaka, Szwedo-Polki.

Z taką samą spontanicznością jedna z uczennic mojej żony określiła wiele lat temu Jarosława Iwaszkiewicza mianem pisarzopodróżnika, a przed tegorocznymi świętami Bożego Narodzenia dziennikarka radiowa okolicznościowe figurki nazwała aniołkore- niferkami, bo są kompozycyjnym połączeniem aniołków i reniferków.

By zaś na koniec tych rozważań wprowadzić element humoru, a zarazem pokazać dawność oddziaływania na językową wyobraźnię Polaków modelu słowotwórczego rzeczownik + spójka o + rzeczownik, przytoczę znamienny fragment szkicu Wacława Nałkowskiego pt. Forpoczty ewolucji psychicznej i troglodyci z roku 1895: „Oprócz ty- pów czystych, tj. ludzie-byki, ludzie-świnie i ludzie-drewna, zdarzają się też i mieszane, pośrednie: świniobyki, świniodrewna itp.”.


Bibliografia

Czernik S. (1964), Gryzikamień, Łódź: Wydawnictwo Łódzkie.

Doroszewski W. (1968), O kulturę słowa. Poradnik językowy, t. II, Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, s. 358–359.

Nałkowski W. (1904), „Forpoczty ewolucyi psychicznej i troglodyci”, [w:] tegoż, Jednostka i ogół. Szkice i krytyki psycho-społeczne, Kraków: Nakładem Ursyna Czatowicza.

Polański E. (red.) (2010), Wielki słownik ortograficzny PWN z zasadami pisowni i interpunkcji, Warszawa: PWN.

Przybyła W., Czernik S. (2009), Człowiek i pisarz, Ostrzeszów: Oficyna Wydawnicza Ku- lawiak.