
W sprawie leżącej u podstaw rozstrzygnięcia oskarżony w trakcie mszy świętej, podczas homilii, prezentował wiernym zgromadzonym w kościele oraz kapłanom tablicę z napisami wyrażającymi protest wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego ograniczającego legalność zabiegu przerwania ciąży. W glosowanym judykacie Sąd Najwyższy uchylił rozstrzygnięcia sądów, które nie stwierdziły realizacji znamion art. 195 i 196 k.k. i przekazał sprawę do dalszego prowadzenia. Zarzucił im, że nie dokonały prawidłowej analizy znamienia zachowania złośliwego, charakteryzującego przestępstwo przeszkadzania publicznemu wykonywaniu aktu religijnego. Sąd powinien był jednak dokonać wykładni zawężającej, a nie rozszerzającej. Pominął również kwestię korzystania przez oskarżonego z wolności wypowiedzi w sprawie powszechnego zainteresowania, jaką jest aborcja. Wypowiedź taka podlega szczególnej ochronie, pozostawiając jedynie wąski margines ingerencji państwa.
Możesz również Rozpocznij zaawansowane wyszukiwanie podobieństw dla tego artykułu.