Niniejszy esej jest próbą oceny przyszłości teologii katolickiej. Autor zachęca osoby zainteresowane studiowaniem teologii do uważnej lektury i badania dzieł św. Tomasza z Akwinu (zm. 1274) oraz zapoznania się z tomistyczną tradycją komentatorską. Wymienia pięć powodów, które mają przekonać czytelnika do słuszności głównej tezy artykułu. Święty Tomasz ukazany zostaje kolejno jako apologeta katolickiej ortodoksji, obrońca poznawczego i ontologicznego realizmu, łączący wiarę i rozum twórca spójnej syntezy całego depositum fidei, duchowy mistrz oraz przewodnik współczesnego teologa. Stosowność tego eseju staje się oczywista, gdy weźmie się pod uwagę narastające zróżnicowanie teologii katolickiej na całym świecie po zakończeniu Soboru Watykańskiego II (1965). Na większości uczelni, gdzie wykłada się teologię, zwłaszcza na głównych uniwersytetach, studium teologii stało się w rzeczywistości przeglądem prac teologów, nie tylko katolickich. Natomiast Akwinata postrzega teologię katolicką jako naukę głównie spekulatywną, budowaną na wiedzy Boga o sobie samym. Docenienie Akwinaty przez Kościół jako wiarygodnego przewodnika w uprawianiu teologii katolickiej, również w okresie posoborowym, stanowi najlepszą rekomendację wyboru jego dzieł w miejsce prac innych autorów, zarówno średniowiecznych, jak i współczesnych. Uznany przez papieży jako doktor Kościoła (pierwszy teolog po okresie patrystycznym, który otrzymał taki tytuł), św. Tomasz cieszy się autorytetem zdecydowanie większym niż inni mężczyźni i kobiety obdarzeni tym samym tytułem.
Możesz również Rozpocznij zaawansowane wyszukiwanie podobieństw dla tego artykułu.